Marcin Pietraszewski: „Marek G. wpadł przez kopertę, którą sam wysłał”

Marcin Pietraszewski, dziennikarz śledczy „Gazety Wyborczej" fot: smakksiazki.pl

Anna Garska miała wyjść z domu późnym wieczorem 7 lipca 2012 roku. Od tego czasu trwały szeroko zakrojone poszukiwania, kobieta nie odbierała telefonu, nikt już później jej nie widział. Okazało się, że Garska opuściła mieszkanie, ale w walizce i bagażniku samochodu, a mordercą okazał się ten, który powinien ją chronić – Marek G. Mąż Anny Garskiej. Mężczyzna został skazany najpierw na 15, a później na 25 lat pozbawienia wolności. Sprawa wstrząsnęła nie tylko Zagłębiem i Śląskiem, ale też całą Polską. Powodem morderstwa miała być miłość. Miłość do innej kobiety. Właśnie ukazała się książka „Mocna więź” Magdaleny Majcher, która opisuje życie Anny Garskiej. Sprawą morderstwa od początku zajmował się Marcin Pietraszewski, dziennikarz śledczy „Gazety Wyborczej”, którego wypowiedź znajdziecie poniżej.