Tag: Eduardo Mendoza

  • „Mój bohater jest jak Brad Pitt z korporacji w średnim polskim mieście”

    Kto z Was nie zna twórczości Eduardo Mendozy, niechaj pierwszy rzuci teraz w ekran kamieniem. No właśnie, albo czytaliście, albo nie macie odwagi zniszczyć sobie sprzętu. Czytając „Miliardera” odnajdziecie klimaty z twórczości hiszpańskiego pisarza, nie mam wątpliwości. Głównym bohaterem jest Maciej Kupczyk, pseudonim operacyjny „Kupa”. Większego niezdary jeszcze w Polsce nie widzieliście, potrafi wywrócić się, czasem dosłownie, na najprostszym zadaniu. Wpada jednak na pomysł, że poda się się za prawnuka pewnego bogatego Szweda. A tak się składa, że ten obrzydliwie bogaty Szwed, może wkrótce umrzeć…

  • Premierowy fragment najnowszej książki Eduardo Mendozy!

    Tęskniliście za Eduardo Mendozą? Ja bardzo, bo to mój ulubiony zagraniczny pisarz. Już 19 września ukaże się w Polsce jego najnowsza książka „Co z tą Katalonią?” Jeśli już zacieracie ręce na myśl o tym, że to kolejny doskonały kryminał z dużą dawką komedii, to muszę Was rozczarować. Będzie to esej polityczny, w którym Mendoza mierzy się z niepodległością Katalonii, a także stosunkiem do niej w stołecznym Madrycie. Nie oznacza to, że powinniście tę książkę opuścić, wręcz przeciwnie. Pamiętacie pewnie „Awanturę o pieniądze albo życie”, w której autor już poruszył wątki polityczne, czyli stworzony przez niego hiszpański fryzjer miał zapobiec zamachowi na Angelę Merkel. Tym razem będzie jednak dużo poważniej. Premierowo fragment książki możecie przeczytać poniżej.

    WSTĘP

    Od wielu lat zdecydowaną większość czasu spędzam poza Katalonią i Hiszpanią, dlatego chciałbym wierzyć, że odległość, znajomi oraz lektura prasy lokalnej i zagranicznej pozwalają mi śledzić bieżące wydarzenia z innej perspektywy. Będąc za granicą, kilkakrotnie byłem proszony o wyjaśnienie lub chociaż próbę zrelacjonowania, co się obecnie dzieje w Katalonii. Przy tych okazjach dostrzegałem nie tylko brak dostatecznej wiedzy na temat aktualnej sytuacji, ale również istnienie uprzedzeń obciążających wizerunek Katalonii i Hiszpanii – a co za tym idzie – mylne zrozumienie tego, co ma tutaj miejsce, przyczyn oraz sposobu, w jaki widzą i przeżywają obecne wydarzenia osoby zaangażowane w nie bezpośrednio – zarówno zwolennicy niepodległej Katalonii, jak i ci, którzy się jej sprzeciwiają. Odkryłem także, że wiele z tych uprzedzeń i fałszywych interpretacji podzielają również obywatele naszego kraju, co daje de factopoczątek wielu dominującym poglądom.

    Przeświadczenie, że mogę udzielić pewnych wyjaśnień, skłoniło mnie do napisania poniższego tekstu. Nie zrobiłem tego, żeby opowiedzieć się po którejś ze stron. Osobiście nie jestem zwolennikiem żadnej z nich, chociaż przypisuję to swojemu temperamentowi, poglądom i życiowym doświadczeniom. Napisałem ten tekst, żeby spróbować zrozumieć, co się tak naprawdę dzieje.

    Jednym z najczęściej podejmowanych tematów na spotkaniach z zagranicznymi czytelnikami jest reżim frankistowski. Wielu obcokrajowców doszukuje się przyczyn wszystkich bieżących wydarzeń w hiszpańskiej wojnie domowej i trwającej następnie wieloletniej dyktaturze. Takie przeświadczenie wynika z tego, że na szczęście od śmierci dyktatora nie wydarzyło się nic naprawdę traumatycznego i można byłoby zaryzykować stwierdzenie, że Hiszpania po raz pierwszy weszła na drogę demokracji w tak spokojny i stabilny sposób. Od tamtej pory upłynęło dużo czasu i wydarzyło się wiele rzeczy. Być może najważniejszą z nich jest to, że większość obecnie żyjących Hiszpanów nie pamięta lat dyktatury ani nawet trudnego etapu transformacji, a ich nikła wiedza na temat frankizmu ożywiana jest poprzez wykorzystanie melodramatyzmu tego niefortunnego historycznego etapu zarówno w literaturze, filmie, teatrze, jak i telewizji. Istnieje mało etyczny przemysł eksploatujący okres dyktatury generała Franco i wiktymizm, który jest nieszkodliwy, dopóki te kwestie traktowane są jako element danej kreacji i nie podlegają instrumentalizacji.

    Skoro to się dzieje w Hiszpanii, jest logiczne, że zdarza się również poza granicami naszego kraju. Są ludzie, którzy żyją i funkcjonują, jakby hiszpańska wojna domowa zakończyła się wczoraj, a Franco nadal decydował o losach Hiszpanii z pałacu El Pardo. Jedni robią to z niewiedzy, inni – po uważnym przestudiowaniu tematu.

    Na próżno próbowałem ich przekonać, że ten etap historii mamy już za sobą i że od dłuższego czasu Hiszpania boryka się z nowymi problemami, do których rozumienia i postrzegania należy podejść zupełnie inaczej. Moje starania i dobre chęci okazały się w dużej mierze daremne ze względu na upór, z jakim w niektórych kręgach – szczególnie w Katalonii – postać Franco i jego dyktaturę wykorzystuje się do usprawiedliwienia swojego zachowania lub zdyskredytowania działań przeciwników.

    Eduardo Mendoza, fot: smakksiazki.pl

    Wbrew wszystkiemu nadal uważam, że sposób, w jaki obecnie przywołuje się reżim frankistowski, jest zwykłą, bardzo szeroko pojmowaną manipulacją. Na szczęście nie ma nic wspólnego z jego prawdziwą istotą.

    Jeśli nawet reżim frankistowski w rozumieniu systemu władzy przeszedł do historii, to czas nie wymazał jednego z jego elementów. Mam na myśli mentalność polityczną, którą subtelnie dozowano przez lata dyktatury, aż w końcu przeniknęła do sposobu myślenia i postępowania Hiszpanów – w tym Katalończyków. To pewna metoda rozumienia władzy, a szczególnie – konfrontacji z nią, kiedy dochodzi do konfliktu interesów lub idei. W tym sensie moglibyśmy powiedzieć, że w czasach hiszpańskiej transformacji ustrojowej przeszli do rezerwy ludzie, którzy nauczyli się rządzić za czasów Franco, ale czynni pozostali ci, którzy nauczyli się podczas jego rządów posłuszeństwa i nieposłuszeństwa.

  • Tego nie możecie przegapić. Eduardo Mendoza w Polsce!

    „Tajemnica zaginionej ślicznotki” to najnowsza książka, w której powraca ulubiony bohater stworzony przez Eduarda Mendozę – damski fryzjer. Najbardziej nieoczywisty detektyw powraca! Bardziej przenikliwy niż Poirot, skuteczniejszy niż James Bond, mądrzejszy od samego Sherlocka Holmesa – damski fryzjer we własnej osobie! Postanawia znów – tylko o wiele bardziej – rozbawić Was do łez.

    mendoza_tajemnicazaginionejslicznotki_500pcxWszystkich fanów katalońskiego pisarza zapraszamy na spotkania – w Warszawie i Krakowie.

    Warszawa, wtorek, 4 października, godz. 18, Księgarnia Matras ul. Solidarności 113.

    Kraków, czwartek 6 października, godz. 18, MOCAK Muzeum Sztuki Współczesnej, ul. Lipowa 4.
    Rozmowa w Krakowie odbędzie się w języku hiszpańskim. Zapewniamy polskie tłumaczenie. Liczba miejsc jest ograniczona. W przypadku większej liczby uczestników przeprowadzona będzie transmisja w kawiarni Muzeum i streaming online na stronie www.mocak.pl