Tag: Marcin Dudziński

  • Pierwsza jedenastka, czyli najlepsze książki 2019 roku

    Ktoś mądry powiedział kiedyś, że nie ma obiektywnego dziennikarstwa, bo każdy filtruje przez siebie to, w czym uczestniczy, co obserwuje, jaką lekturę czyta. A ten filtr to nasze doświadczenia, przeżycia, światopogląd. Podobnie jest z tym rankingiem – jest subiektywny, ale uczciwy. Przy jego tworzeniu nie brałem pod uwagę tego, jak mi się pije z kimś kawę, albo czy opowiada fajne dowcipy. W tym zestawieniu znalazło się jedenaście książek, który chodziły ze mną zarówno w trakcie czytania, jak i długo po jego zakończeniu. Książek, które prowokowały mnie do zadawania pytań, do myślenia, a także odłożyły się głowie na bardzo długo. Czas zweryfikuje, ile z nich zostanie tam na zawsze – mam wrażenie, że znakomita większość. Od razu odpowiem na pytanie, które pewnie pojawi się w komentarzach. Dlaczego w rankingu jest tylko jedna kobieta? Polecę klasykiem z polskiego filmu: „też chciałbym to wiedzieć, Stefan”. Gdy przejrzałem wszystkie książki, które przeczytałem w tym roku, to okazało się, że wydawcy w 90% współpracują ze mną przy tytułach napisanych przez facetów, co ma oczywiście odzwierciedlenie poniżej. Dobra, nie zanudzam, łapcie moje TOP11 kończącego się roku. Aha, jeszcze jedno – kolejność jest zupełnie przypadkowa, więc się nią nie sugerujcie, traktujcie ten ranking jako całość. I już zupełnie na koniec, jeśli klikniecie w okładkę, przeniesiecie się empik.com, gdzie będziecie mogli przeczytać więcej o książce, a także ją kupić. 

  • Bracia Walterowie powrócą, a Częstochowa znów zadrży w posadach

    To był (jest) jeden z najciekawszych (najciekawszy) kryminalny debiut tego roku. Książka „Przeciwko bratu” ukazała się w lipcu, a okazuje się, że na ciąg dalszy przygód braci Walterów nie będziemy musieli jakoś strasznie długo czekać. Marcin Dudziński zdradza tytuł oraz fabułę drugiej części trylogii, która na rynku pojawi się w lutym. Nie wiem jak Wy, ale ja czekam. Chciałem nawet wczoraj wyrwać autorowi rękopis, ale poległem. Muszę więc uzbroić się w cierpliwość, to przecież raptem kilka miesięcy 😉

  • Wszystko zostaje w rodzinie, czyli dziś premiera „Przeciwko bratu”

    Pisałem na Facebooku kilka dni temu, że dawno nie czytałem tak dobrego debiutu. Zdanie podtrzymuję, czekam na kolejny tom (będą trzy). Z czym kojarzy się Częstochowa, to specjalnie nie będę tutaj wyjaśniał, więc scenerię mniej więcej macie w głowie. Jest Jerzy – szef policji oraz jest Stanisław – biskup pomocniczy, który tak naprawdę trzęsie kurią. Tak się składa, że panowie są braćmi, a tytuł książki idealnie oddaje to, co w książce się dzieje. Który z nich jest czarnych charakterem, a który niewinną (?) owieczką? Co wspólnego z całą historią ma pewna prawniczka, a kto zasadza się na częstochowskie grunty. Sporo rzeczy zostaje tutaj w rodzinie. Niestety, nie mogę Wam o wszystkim napisać. Tak naprawdę, to każde kolejne słowo, będzie słowem za dużo. Dziś premiera „Przeciwko bratu” – polecam i na pewno Marcin Dudziński jeszcze się tutaj pojawi.