Tag: Orhan Pamuk

  • Orhan Pamuk, Nathan Hill – tegoroczny „Apostrof” rozbija bank

    Kiedy w lutym ogłosili, że przyjedzie Orhan Pamuk, to nie sądziłem, że jeszcze mogą przyprawić czytelników o mocniejsze bicie serca. Minęło kilka tygodni, a tu proszę. Na Międzynarodowym Festiwalu Literatury Apostrof pojawi się Nathan Hill, autor głośnej książki „Niksy”. Proszę się rozejść do swoich domów i przeczytać, a jest co czytać, żeby być na maj przygotowanym.

    Co nas czeka w maju na festiwalu? Podsumujmy. Odbędzie się  w siedmiu miastach (Warszawa, Kraków, Katowice, Wrocław, Gdańsk, Poznań, Szczecin). Kiedy? 14-20 maja. Kto będzie gościem?

    Nathan Hill, autor książki „Niksy”, fot: materiały prasowe

    Tutaj lista jest oczywiście długa, bo do wspomnianych wyżej, dołączy Sofi Oksanen, Graham Masterton oraz Peter V. Brett. Jeśli chodzi o rodzimych gości, to nie będę wymieniał wszystkich, bo szczegóły znajdziecie na stronie organizatora (klik), ale na pewno warto zarezerwować czas na spotkania z Jackiem Hugo-Baderem, Wojciechem Chmielarzem, Katarzyną Bondą, Mariuszem Czubajem, Magdaleną Grzebałkowską oraz Katarzyną Nosowską (o premierze jej książki informowałem dziś rano).

    Jeśli macie jakieś zaległości w czytaniu powyższych, to szybko nadróbcie, bo Apostrof zbliża się wielkimi krokami, a za dwa miesiące będziemy już po tegorocznej edycji.

  • Orhan Pamuk w Polsce!

    Dziś dzień dobrych wiadomości. Rano pisałem, że prawdopodobnie jesienią do Polski przyleci John Maxwell Coetzee, laureat literackiego Nobla z 2003 roku, a teraz miło mi ogłosić, że już wiosną polscy czytelnicy będą mogli spotkać się z Orhanem Pamukiem, który tę samą nagrodę otrzymał trzy lata później.

    Turecki pisarz do Polski przyleci w maju, będzie gościem Warszawskich Targów Książki oraz Międzynarodowego Festiwalu Literackiego „Apostrof”. Co więcej, autor odwiedzi też Kraków.  Żeby nie zostawiać Was tylko z suchą informacją dotyczącą wizyty, łapcie krótką rozmowę z Piotrem Kawulokiem, który tłumaczył „Dziwną myśl w mej głowie” oraz „Rudowłosą”, czyli ostatnią powieść Orhana Pamuka.

    Piotr Kawulok, tłumacz

    Dlaczego Polacy powinni czekać na przyjazd Orhana Pamuka? Co może nam przekazać?

    Nie ma dzisiaj chyba innego autora, który pochodziłby z kraju muzułmańskiego, a zarazem cieszył się w Polsce taką popularnością. Dlatego wydaje się mi bardzo istotną postacią w czasach, w których ludzie są tak bardzo skłonni do myślenia o całym Bliskim Wschodzie wyłącznie w ramach medialnych stereotypów. Pamuk pisze z bardzo interesującej perspektywy, którą osiągnął dzięki swojemu zanurzeniu zarówno w kulturze tureckiej, jak i europejskiej, a do tego nieustępliwie wierzy w to, że opowieści mają siłę, pozwalającą im kształtować nasze życie. I myślę, że przede wszystkim o tej wierze będzie mógł opowiedzieć swoim polskim czytelnikom.

    Czy dla tłumacza ważny jest życiorys pisarza, na przykład to, że Pamuk był potępiony przez środowiska nacjonalistyczne w Turcji – czy nie czuł się Pan w jakiś sposób zagrożony?

    Przyznam, że życiorysy pisarzy, których tłumaczyłem, nigdy szczególnie mnie nie interesowały – ważne jest dla mnie przede wszystkim to, co piszą. Jeśli natomiast chodzi o Pamuka, owszem, bywa krytykowany, wyśmiewany czy nawet potępiany przez rozmaite środowiska w swoim kraju, lecz jednocześnie pozostaje w Turcji jednym z najbardziej poczytnych i najlepiej sprzedających się pisarzy i nie sądzę, by obecnie cokolwiek groziło jemu czy, tym bardziej, jego tłumaczom.

    Miał Pan z nim kontakt w trakcie tłumaczenia „Rudowłosej”? Czy konsultujecie jakieś nieścisłości?

    Zdarzało mi się korespondować z pisarzami przy tłumaczeniu innych książek, ale w przypadku powieści Pamuka nigdy nie czułem takiej potrzeby. Pamuk jest pisarzem bardzo skrupulatnym i dokładnym, znakomicie panuje nad swoim tekstem i używa bardzo przejrzystego języka. O ile w książkach innych autorów natrafiam czasem na niejasne metafory, niezrozumiałe opisy czy nieścisłości, o tyle teksty Pamuka są wolne od tego typu miejsc.

    Tłumacz musi „wejść w głowę pisarza”, aby go zrozumieć, czy to dla Pana bez znaczenia, czy tłumaczy Pan Pamuka, czy kogoś innego?

    Nie bardzo mogę zgodzić się z tezą, którą postawił Pan na początku pytania. Aby zrozumieć tekst, tłumacz – tak jak każdy czytelnik – musi go po prostu bardzo uważnie przeczytać. Oczywiście, bywają takie książki, przy których tłumaczeniu pomocna może być znajomość dodatkowych kontekstów, w tym sytuacji psychologicznej ich autorów, ale powieści Pamuka raczej się do nich nie zaliczają. Nie oznacza to, że nie ma dla mnie znaczenia, czy tłumaczę Pamuka, czy kogoś innego; tak jak mówiłem wcześniej, Pamuk bardzo dobrze panuje nad swoim stylem, co zwiększa przyjemność z lektury, a zarazem zdecydowanie ułatwia tłumaczenie. Ostatecznie jednak praca nad przekładem – tak w przypadku powieści Pamuka, jak i jakiejkolwiek innej książki – sprowadza się do drobiazgowej lektury i próby uchwycenia w języku polskim tonu podobnego do oryginału.

     

    Bądźcie czujni, bo ten rok będzie obfitował w naprawdę ważne wydarzenia literackie oraz ważne wizyty.