Tag: swietochlowice

  • „Ludzie bali się mówić o Obozie na Zgodzie”. Rozmowa z Sabiną Waszut o „Ogrodach na popiołach”

    Dla nich tutaj każdy Ślązak jest nazistą, każdy Ślązak jest oblubieńcem Hitlera”

    Ogrody na popiołach” to świetnie napisana historia o obozie, który pozostał w pamięci niewielu. Niektórzy bali się o nim mówić, a byli i tacy, którzy bali się o Zgodzie myśleć. Sabina Waszut wzięła na warsztat temat trudny, poruszający dusze i sumienia nie tylko Ślązaczek i Ślązaków. Bo kto by pomyślał, że straszne oblicze wojny zajrzało też do Świętochłowic? Jest to też, a może przede wszystkim, opowieść o próbie wybaczenia. Splecione ludzkie losy, rozbite rodziny, wiara, że ci, którzy zostali aresztowani, za moment wrócą do domów. Niektórzy nie wrócili nigdy.

    Spotkaliśmy się przed tym, co z obozu zostało – przed bramą, za którą już tylko ogrody. Na popiołach. Książka ukazała się nakładem Wydawnictwa Książnica.

  • „Związek z Rudolfem Heinzem uważam za udany”

    Nic nie trwa wiecznie, wszystko się kiedyś kończy, każda seria ma swój kres, itd. Te zwroty słyszeliście pewnie w swoim życiu wiele razy, ale jednak łezka się w oku kręci, gdy uświadomimy sobie, że naprawdę pewna era dobiega końca. Mariusz Czubaj postanowił zakończyć cykl z Rudolfem Heinzem w roli głównej. Czy będziemy tęsknić? Oczywista oczywistość. Czy „Cios kończący” naprawdę wszystko kończy? Co robi profiler w ostatniej części swoich przygód i jak ona się w ogóle kończy? O tym wszystkim rozmawiam z Mariuszem Czubajem w pięknych okolicznościach przyrody, czyli między świętochłowickimi familokami, bo tam również Heinz się zapuszcza.

  • Czubaj i Ostaszewski mordują w Świętochłowicach!

    Mam wrażenie, że Śląsk i okolice stają się coraz bardziej atrakcyjne dla piszących kryminały. Co ciekawe, większość twórców mieszka poza regionem, ale jednak ciągnie ich do stolicy Górnego Śląska, a także zapuszczają się do Zagłębia. Kolejnym miastem odkrytym przez pisarza z zewnątrz są Świętochłowice, które odegrają całkiem dużą rolę w „Ukochaj na śmierć” – kryminale Roberta Ostaszewskiego. Pojawią się garaże przy ulicy granitowej, stacja PKP, będą też rekonstrukcje historyczne…Premiera zaplanowana jest na czerwiec, a to jeszcze nie wszystko, bo Świętochłowice pojawią się w tym roku w jeszcze jednym kryminale – tym razem będą to Lipiny oraz pewne podwórko między familokami w centrum miasta. U kogo? U Mariusza Czubaja, który jako pierwszy odkrył kryminalny Śląsk dla reszty Polski. Tytuł ostatniej książki z Rudolfem Heinzem to „Cios kończący”. Jak tak dalej pójdzie, to Świętochłowice staną się światową stolicą kryminału 😉