Wpadnijcie w „Trans”, czyli podróż po kryminalnej Łodzi

Jeśli macie ochotę poznać głównego bohatera, którym będziecie gardzić, a przy odrobinie dobrej woli go znienawidzicie, to „Trans” jest książką dla Was. Jeśli natomiast macie ochotę na książkę, którą momentami odłożycie na stolik, żeby się przespacerować i przemyśleć pewne sprawy, to „Trans” jest również książką dla Was. Gdybyście mieli ochotę potaplać się w kotle mediów, biznesu, wymiaru sprawiedliwości, a to wszystko podlać sosem korupcji, morderstw na zlecenie oraz patologii, to – zgadnijcie – „Trans” jest książką dla Was. Wszystko  w plenerach postindustrialnej Łodzi oraz jej najbliższych okolic. To co, gotowi na wkroczenie do świata Krzysztofa Domaradzkiego?