Gdańsk, przewracająca się kamera i „Fałszywa gra”. Rozmowa z Robertem Michniewiczem

W pierwszych zdaniach fimu mówię, że „Fałszywa gra” to taki szpiegowski Indiana Jones. Dużo się dzieje, czyta się zachłannie, czyli jest tak, jak ma być. Przynajmniej ja tego oczekuje od literatury sensacyjnej. W najnowszej powieści Roberta Michniewicza cofamy się do młodości Carla vov Wedela – pomorskiego arystokraty zwerbowanego przez polski wywiad. Poznajemy jego pierwsze kroki w szpiegowskim świecie, a co się wydarzyło później, wiecie już z kolejnych książek. Klasyczny prequel. Materiał powstał przy płatnej współpacy z wydawnictwem Czarna Owca.