Tag: aukcja WOŚP

  • Wylicytuj rękopis „Wotum” Macieja Siembiedy! Aukcja na rzecz WOŚP

    Jak uczcić Dzień Pisma Ręcznego? Można pewnie na wiele sposobów, ale razem z Maciejem Siembiedą proponujemy Wam licytację na rzecz Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy. Co można wylicytować? Przede wszystkim cztery strony rękopisu „Wotum” – ostatniej książki sopockiego autora. To jednak nie wszystko, bo do rąk osoby, która wygra licytację, powędruje też finalny egzemplarz książki ze specjalnym podpisem i dedykacją na stronie odpowiadającej fragmentowi rękopisu. Aukcję znajdziecie tutaj.

  • „Rzucam pracę, zostaję pisarzem na pełen etat”. Rozmowa z Robertem Małeckim

    Będzie żałował? A może to dobra decyzja? Zobaczymy, ale wszystko wskazuje na to, że Robert Małecki podjął słuszną decyzję, bo ewidentnie jest na fali wznoszącej. Postanowił więc wejść w literaturę jak w pokerze, czyli „all in”, czyli tłumacząc na polski, rzuca pracę i całkowicie poświęca się pisaniu. Efekt będzie taki, że czytelnicy dostaną więcej książek, a Robert nie będzie musiał pisać po godzinach. Na papierze same plusy, a jak będzie? Będzie dobrze, taką mam nadzieję. Rozmawiamy też o ewentualnej śmierci Bernarda Grossa, eksterminacji Żydówek w obozie w Grodnie, „Zadrze, a także licytacji na rzecz Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy – zobaczcie, jakie świetne rzeczy Robert na nią przekazał. Było zimno, ale daliśmy radę, zapraszam do obejrzenia naszej rozmowy.

  • Zygmunt Miłoszewski oddaje swój skarb na WOŚP!

    Drodzy, jest sprawa. Można pomóc, a przy okazji zdobyć unikatową rzecz, ale po kolei. Zygmunt Miłoszewski zdecydował się przeznaczyć widoczny na zdjęciu egzemplarz swojej powieści „Jak zawsze” na aukcję organizowaną przez smakksiazki.pl, a wspierającą Wielką Orkiestrę Świątecznej pomocy. O samej książce autor opowiada na filmie, który znajdziecie poniżej, więc tam Was odsyłam po konkrety. Najważniejsze jest to, że w licytowanym egzemplarzu zobaczycie rzeczy, których nie ma w księgarniach. Po prostu część wypadła, część została zastąpiona, itd. Co więcej, książka jest z dedykacją oraz podpisem autora. Niestety, podpisałem się też ja 😉 Żeby grać w otwarte karty – mamy nadzieję, że wyłożycie naprawdę dobre pieniądze za tę wersję „Jak zawsze”. Uprzedzając pytania, tak, pies żyje, tylko śpi 😉 W poniedziałek rano wyemituję całą rozmowę z Zygmuntem, a pogadamy o instragramie, psach, przekładach książek na japoński, Szackim, a także książce pod roboczym tytułem „Bezcenny 2”. Wracając jednak do spraw najważniejszych, to klikacie TUTAJ  i ostro licytujecie.