Tag: „Cios kończący”

  • „Związek z Rudolfem Heinzem uważam za udany”

    Nic nie trwa wiecznie, wszystko się kiedyś kończy, każda seria ma swój kres, itd. Te zwroty słyszeliście pewnie w swoim życiu wiele razy, ale jednak łezka się w oku kręci, gdy uświadomimy sobie, że naprawdę pewna era dobiega końca. Mariusz Czubaj postanowił zakończyć cykl z Rudolfem Heinzem w roli głównej. Czy będziemy tęsknić? Oczywista oczywistość. Czy „Cios kończący” naprawdę wszystko kończy? Co robi profiler w ostatniej części swoich przygód i jak ona się w ogóle kończy? O tym wszystkim rozmawiam z Mariuszem Czubajem w pięknych okolicznościach przyrody, czyli między świętochłowickimi familokami, bo tam również Heinz się zapuszcza.

  • Wybrałem Śląsk, bo Zygmunt Miłoszewski zajął mi Warszawę

    Jest tutaj pewien paradoks, bo rozmowa przeleżała na dysku jakieś trzy miesiące, ale mimo to, nie straciła nic na aktualności. Przy Centrum Olimpijskim w Warszawie spotkaliśmy się nie przez przypadek, bo przecież tam Rudolf Heinz rozpoczął swoje pierwsze śledztwo. Było to w 2008 roku. Dwanaście lat później Mariusz Czubaj opowiada o tym, czy stawiając ostatnią kropkę w „Ciosie kończącym” się wzruszył, czy zatęskni za swoim bohaterem, a wreszcie o tym, dlaczego stał się Gustawem Morcinkiem kryminału. Kto był pierwowzorem Rudolfa? W oczekiwaniu na ostatnią część jego przygód zobaczcie rozmowę twórcą jednej z najbarwniejszych postaci w polskim kryminale.

  • Czubaj i Ostaszewski mordują w Świętochłowicach!

    Mam wrażenie, że Śląsk i okolice stają się coraz bardziej atrakcyjne dla piszących kryminały. Co ciekawe, większość twórców mieszka poza regionem, ale jednak ciągnie ich do stolicy Górnego Śląska, a także zapuszczają się do Zagłębia. Kolejnym miastem odkrytym przez pisarza z zewnątrz są Świętochłowice, które odegrają całkiem dużą rolę w „Ukochaj na śmierć” – kryminale Roberta Ostaszewskiego. Pojawią się garaże przy ulicy granitowej, stacja PKP, będą też rekonstrukcje historyczne…Premiera zaplanowana jest na czerwiec, a to jeszcze nie wszystko, bo Świętochłowice pojawią się w tym roku w jeszcze jednym kryminale – tym razem będą to Lipiny oraz pewne podwórko między familokami w centrum miasta. U kogo? U Mariusza Czubaja, który jako pierwszy odkrył kryminalny Śląsk dla reszty Polski. Tytuł ostatniej książki z Rudolfem Heinzem to „Cios kończący”. Jak tak dalej pójdzie, to Świętochłowice staną się światową stolicą kryminału 😉

  • „To jest dobry moment żeby rozstać się z Rudolfem Heinzem”

    Jeśli jesteście fanami Rudolfa Heinza, to mam dla Was dwie wiadomości. Jak się domyślacie, jedna jest dobra, ale ta druga jest jednak bardzo zła. W kwestii tej pierwszej, to „Cios kończący” ukaże się wiosną. Akcja będzie toczyła się na przełomie 2015 i 2016 roku na terenie Śląska i Warszawy. Jeśli chodzi o drugą wiadomość, to ja tego nie napiszę, żeby się nie narażać, ale powie Wam to Mariusz Czubaj. Będzie też trochę o jeszcze następnej książce, która na razie jest tylko w głowie autora.