Tag: Colson Whitehead

  • Pierwsza jedenastka, czyli najlepsze książki 2019 roku

    Ktoś mądry powiedział kiedyś, że nie ma obiektywnego dziennikarstwa, bo każdy filtruje przez siebie to, w czym uczestniczy, co obserwuje, jaką lekturę czyta. A ten filtr to nasze doświadczenia, przeżycia, światopogląd. Podobnie jest z tym rankingiem – jest subiektywny, ale uczciwy. Przy jego tworzeniu nie brałem pod uwagę tego, jak mi się pije z kimś kawę, albo czy opowiada fajne dowcipy. W tym zestawieniu znalazło się jedenaście książek, który chodziły ze mną zarówno w trakcie czytania, jak i długo po jego zakończeniu. Książek, które prowokowały mnie do zadawania pytań, do myślenia, a także odłożyły się głowie na bardzo długo. Czas zweryfikuje, ile z nich zostanie tam na zawsze – mam wrażenie, że znakomita większość. Od razu odpowiem na pytanie, które pewnie pojawi się w komentarzach. Dlaczego w rankingu jest tylko jedna kobieta? Polecę klasykiem z polskiego filmu: „też chciałbym to wiedzieć, Stefan”. Gdy przejrzałem wszystkie książki, które przeczytałem w tym roku, to okazało się, że wydawcy w 90% współpracują ze mną przy tytułach napisanych przez facetów, co ma oczywiście odzwierciedlenie poniżej. Dobra, nie zanudzam, łapcie moje TOP11 kończącego się roku. Aha, jeszcze jedno – kolejność jest zupełnie przypadkowa, więc się nią nie sugerujcie, traktujcie ten ranking jako całość. I już zupełnie na koniec, jeśli klikniecie w okładkę, przeniesiecie się empik.com, gdzie będziecie mogli przeczytać więcej o książce, a także ją kupić. 

  • „Zostawiliśmy za sobą niewolnictwo, ale nie rasizm”

    Ta książka po głowie chodziła mu przez 16 lat. Napisał ją dopiero wtedy, gdy został ojcem. Z Colsonem Whiteheadem rozmawiam o „Kolei podziemnej”, niewolnictwie, serialu na podstawie książki, a także o tym, czy prześladowania rasowe to już tylko złe wspomnienie. 

  • Colson Whitehead w Polsce. Szczegóły wizyty

    Colson Whitehead przyjedzie do Polski w momencie, kiedy najprawdopodobniej będziemy ubrani w czapki i szaliki, a może i rękawiczki. Największymi szczęściarzami są czytelnicy z Warszawy i Krakowa, bo właśnie tam będzie można spotkać się z autorem. To jednak nie wszystko, bo jeśli często podróżujecie pociągami na tej trasie, to możecie zgarnąć autograf Colsona właśnie tam; )

    Przechodząc do konkretów, to wiadomo na razie, że spotkanie w Krakowie odbędzie się 3 grudnia o godzinie 17:00. Gdzie? Tutaj jeszcze cisza w temacie, ale wszystko odbędzie się w ramach cyklu „Conrad po godzinach”. Prowadzącym będzie Grzegorz Jankowicz, dyrektor programowy Festiwalu Conrada. Prawdopodobnie dzień później Colson Whitehead spotka się z fanami w Warszawie, ale tutaj informacji jest jeszcze mniej. Na pewno stanie się to popołudniu. Trzymam rękę na pulsie, więc jeśli będą znane kolejne szczegóły, dam Wam znać. Swoją drogą, cieszy, że kolejny pisarz o zasięgu międzynarodowym odwiedza Polskę. Przypomnę tylko, że jeszcze w tym roku nasz kraj odwiedzi Dan Brown, Camilla Lackberg oraz Haruki Murakami. Sprawdzam Waszą czujność, bo kandydat do Nobla (póki co) do nas nie przyjedzie.

  • Czytał ją Barack Obama, czytała Oprah Winfrey, już wkrótce przeczytacie Wy.

     

    Facet ma niesamowitą passę. Właśnie jego książka zgarnęła Nagrodę Pulitzera, a wcześniej Goodread Choice Award i jakieś siedemset tysięcy innych wyróżnień. Colson Whitehead – zapamiętajcie to nazwisko, bo już w czerwcu będzie o nim głośno również nad Wisłą.

    Możecie się zastanawiać skąd wziął się ten szum wokół pisarza z Nowego Jorku. Już odpowiadam. „Kolej podziemna. Czarna krew Ameryki” opowiada historię Cory, czarnoskórej niewolnicy w trzecim pokoleniu, która ucieka z plantacji bawełny w Georgii ̶ korzystając z pomocy przyjaciela i z… kolei podziemnej.

    U Whiteheada zorganizowana siatka przerzutowa, pomagająca zbiegłym niewolnikom odnaleźć wolność na północy, zyskuje także dosłowny wymiar. Cora, niczym Odyseusz lub Guliwer, odwiedza w swojej podróży kolejne krainy, z których każda jest bardziej niesamowita od poprzedniej. Poszukuje bezpiecznej przyszłości, ale też rozprawia się z przeszłością i poznaje samą siebie, dowiadując się sporo o ludzkości jako takiej.