Tag: Kwestia ceny

  • „Nie czerpię przyjemności z pisania”. Zygmunt Miłoszewski w ogniu pytań!

    W końcu nadszedł moment, który razem z Wojciechem Chmielarzem wyobrażaliśmy sobie od kilku miesięcy. Jeśli mam być szczery, to byłem przekonany, że twórca Jakuba Mortki odpowie w stylu: „okej, zadzwonimy do Pana”, ale miło mnie zaskoczył, bo już w trakcie pierwszej rozmowy powiedział „okej”. Bez ciągu dalszego. Wybór pierwszego gościa nie był oczywisty, bo chcieliśmy z rozmowami ruszyć jesienią, ale jeśli dostaje się pod nos premierę „Kwestii ceny” oraz Zygmunta Miłoszewskiego, który mówi, że chętnie przyjdzie, no to sami wiecie, że takich szans się po prostu nie marnuje. Jest to odcinek pierwszy, który może być zarówno ostatnim, bo wszystko zależy od Was – czy chcecie taki format oglądać oraz od wydawców, czy będą chcieli wysyłać nam swoje topowe autorki oraz autorów, a dodatkowo dorzucą kilka Biletów Narodowego Banku Polskiego.

    Nie przedłużając – oddajemy w Wasze ręce rozmowę z Zygmuntem Miłoszewskim. Mamy wrażenie, że bardzo szczerą, bo jest o pieniądzach, lenistwie, relacjach z wydawcą, głupich pomysłach na książki, planach na najbliższą przyszłość, Szackim. Momentami jest szermierka słowna, czasem śmiech, chwilami przekleństwa. Dajcie znać po obejrzeniu co sądzicie, bo to dla nas bardzo ważne. Naszym miejscem rozmów będzie Antykwariat Kwadryga, któremu dziękujemy za świetną współpracę, a także sporo towaru dla literackich ćpunów. 

     

     

     

  • „Kwestia ceny” już wkrótce! Premiera książki Zygmunta Miłoszewskiego za nieco ponad miesiąc

    „Pisałem Kwestię ceny w zupełnie absurdalnych warunkach. Zacząłem na statku handlowym, płynącym z ładunkiem holenderskiej stali przez Atlantyk, kończyłem w czasie pandemii, internowany w domu kultury w Olsztynie. Czytałem wiadomości i widziałem, jak świat bez przerwy dopisuje kontekst do mojej fabuły, której osią jest marzenie o zdrowiu i długowieczności. Bez względu na cenę”. Kliknijcie w okładkę żeby zamówić książkę! 

    Tam, gdzie autor pisał, tam też zaczyna się przygodowa fabuła: na morzu.

    Początek XX wieku. Sztorm. Benedykt Czerski żegna się z życiem. Przeklina patriotyczne uniesienia, które kilka dekad wcześniej doprowadziły do jego zesłania na Daleki Wschód, a teraz kazały mu wracać do ojczyzny. Czerski wraca jednak nie jako więzień, lecz jako wielki uczony, badacz dalekich plemion Syberii. Obsesyjnie pilnując skrzyń, zawierających bezcenne zabytki tajemniczego ludu Ajnów.

    Początek XXI wieku. Bogdan Smuga, chłodny naukowiec i wyznawca religii rozumu, wierzy, że wśród zbiorów Czerskiego kryje się prawdziwy skarb, mogący odmienić przyszłość ludzkości. Jego wysiłki nie przynoszą rezultatu. Decyduje się na desperacki krok.

    Zofia Lorentz, słynna historyczka sztuki i poszukiwaczka zaginionych arcydzieł, mierzy się ze stopniowym zanikiem pamięci męża. Gdy Smuga proponuje jej udział w odnalezieniu zbiorów, przywiezionych przez Czerskiego z Syberii – podkreślając, że kwestia ceny nie ma w tym wypadku żadnego znaczenia – przyjmuje zlecenie. Tak zaczyna się niezwykła wyprawa, która zaprowadzi bohaterów między innymi na rosyjską Wyspę Przeklętą, do Paryża i na statek-widmo. Ich przygody okażą się decydujące dla dalszych losów cywilizacji. I jak to u Miłoszewskiego, wszystko okaże się nie tym, czym zdawało się na pierwszy i drugi rzut oka.

    „Kwestia ceny” to zuchwały, niepozostawiający nikogo obojętnym thriller o naszych największych marzeniach i o cenie, jaką jesteśmy gotowi zapłacić za spełnienie tych pragnień. O nauce, o religii, głodzie wiedzy, genie ryzyka, roli wspomnień i o wielkiej przygodzie ludzkości. Która być może właśnie dobiega końca.

    Dla fanów Miłoszewskiego kończy się więc bardzo długi czas posuchy, bo przecież jego poprzednia książka, czyli „Jak zawsze”, wylądowała na księgarskich półkach w sierpniu 2017 roku. Naszą rozmowę o niej znajdziecie tutaj. Co ciekawe, dziś pisarz obchodzi swoje urodziny, więc termin ujawnienia szczegółów dotyczących „Kwestii ceny” nie jest przypadkowy. Nie zmienia to faktu, że pisarz zrobił prezent zarówno sobie, jak i swoim czytelnikom.

    Książkowym debiutem Zygmunta Miłoszewskiego był „Domofon” (2005), ale sławę zyskał dzięki trylogii o prokuratorze Teodorze Szackim ( „Uwikłanie”, „Ziarno”, „Gniew”). W 2013 ukazał się thriller „Bezcenny”, który opowiada o odzyskiwaniu dzieł sztuki. Cztery lata później pojawiła się ostatnia, wspominana już tutaj książka Miłoszewskiego – „Jak zawsze”.