Tag: Marek Sygacz

  • Ignorancja polskich służb, a w tle Państwo Islamskie. Przeczytajcie „Gruzy kalifatu” Marka Sygacza

    Gdy osiem lat temu, piątego września, zatrzymano w Rybniku Mourada ben Brahima, wszystko wydawało się jasne. Obywatel Maroka miał być członkiem międzynarodowej organizacji terrorystycznej określanej jako Państwo Islamskie, czyli ISIS. Mourad ben Brahim dotarł do Polski przez Turcję, Grecję i Austrię. Poślubił Polkę, a w 2019 roku został skazany na blisko cztery lata więzienia. Jaki jest finał tej historii? Niezbyt wesoły, dla każdej ze stron.

    Jednak „Gruzy kalifatu” Marka Sygacza to szersza opowieść o Państwie Islamskim i jego działalności nie tylko w Europie. Sygacz jeździ do takich miejsc, o których my boimy się czytać, więc jego relacje są jeszcze bardziej wartościowe i realistyczne. Czy wojna wszędzie wygląda tak samo? Czym jest cyberkalifat oraz dlaczego Kirkuk to iracki Teksas? Rozmawiamy też o obcokrajowcach walczących z ISIS, kobietach wojującymi z dżihadystami, a także systemie niesprawiedliwości.

    Gruzy kalifatu” ukażą się 11 września nakładem wydawnictwa Post Factum, z którym w ramach płatnej współpracy powstał ten materiał.

  • Kamizelka z napisem PRESS nie jest już na wojnie immunitetem. Marek Sygacz o „Reżimie ciszy”

    Gdyby wojna za naszą wschodnią granicą była serialem, to Marek Sygacz napisał prequel. Jeździł na Ukrainę od 2014 roku i obserwował. Był w okopach, rozmawiał z żołnierzami, ale też zwykłymi mieszkankami i mieszkańcami Ukrainy. Wielu wierzyło, że do wojny nigdy nie dojdzie, ale również wielu przeczuwało, że wydarzenia w Donbasie i na Krymie to tylko wstęp do czegoś o wiele straszniejszego. W „Reżimie ciszy” przeczytacie o obronie donieckiego lotniska, żołnierzach, którym żony kazały wybierać: albo one, albo wojna, ale też o ludzkich losach podzielonych granicą i pewnym Rosjaninie, który miał rozkaz zabić ukraińską rodzinę, jednak tego nie zrobił.

    Z Markiem Sygaczem rozmawiam o strachu, sposobach na rozmowę z ludźmi, którym wojna zabrała bliskich, świętach w trakcie konfliktów zbrojnych i kamizelce, która może prowokować snajperów.

  • „Każdy konflikt zaczyna się od tego, że ludzie przestają ze sobą rozmawiać”

    Pewnie w księgarniach wpadnie wam czasem w oko książka korespondenta wojennego, książka o wojnie, książka o tejże wojny skutkach. Spojrzałem też w zapowiedzi wydawców, a tam kilka ciekawych pozycji dotyczących tej tematyki. Poprosiłem więc Marka Sygacza, który jest reporterem „Wydarzeń” Polsatu, a także Polsat News żeby wyjaśnił, dlaczego chcemy o wojnie czytać. Dlaczego akurat o rozmowę poprosiłem Marka? Raz, że się znamy – bardzo cenię jego warsztat dziennikarski, a dwa, prowadzi bloga strefakonfliktu.com. Znajdziecie tam sporo informacji o konfliktach zbrojnych, które dziennikarz oglądał z bliska. Czy polskie media dużo czasu poświęcają wojnom na świecie? I czy jeżdżenie w strefy konfliktu możemy traktować jako hobby? Zobaczcie naszą rozmowę.