Tag: Pokora

  • Skala trudności tłumaczenia „Pokory” na język śląski? W skali 1-10, to tak 7

    Pokora” to szumny rōman ô miyłości, wojnie i rewolucyji. Epickŏ gyszichta ô Berlinie i Ślōnsku, ô Niymcach i Polŏkach, ô społecznych i etnicznych podziałach. Ô pożōndaniu, władzy, usuchliwości i cynie, co sie jã płaci we walce ô godność.

    Brzmi znajomo, a może egzotycznie? „Pokora” Szczepana Twardocha ukaże się w języku śląskim już 27 lipca nakładem Wydawnictwa Literackiego. Za przekład odpowiada Grzegorz Kulik, z którym rozmawiam o historii jego rodziny, pracy nad tłumaczeniem „Pokory”, ale też o „Hobbicie” i „Kajś”, które jeszcze w tym roku będziecie mogli przeczytać po śląsku.

     

  • Historia człowieka, który wszędzie jest cudzy. „Pokora” Szczepana Twardocha na deskach

    Alois nie należał do starego świata, nie należy też do nowego. Syn górnika z Górnego Śląska, zrządzeniem losu wyrwany z proletariackiej rodziny, wszędzie spotyka się z pogardą i odrzuceniem. Samotny i prześladowany, wierzy tylko w erotyczną relację z perwersyjną, dominującą Agnes. Jednak w świecie, który się skończył, nic nie jest prawdziwe. Jak bardzo adaptacja teatralna „Pokory” różni się od powieści? Co było najtrudniejszego w wejściu w rolę Aloisa Pokory? Czy można być wszędzie cudzym i nigdzie u siebie? „Pokora” Szczepana Twardocha wchodzi na teatralne deski, z tej okazji porozmawiałem z autorem powieści, reżyserem – Robertem Talarczykiem oraz odtwórcą głównej roli – Henrykiem Simonem.

  • „Historia jest dla mnie podstawowym pożywieniem literackim”. Rozmowa ze Szczepanem Twardochem

    Pokora” to opowieść o synu górnika z Górnego Śląska, który wyrwany z jednego świata nie jest w stanie zapuścić korzeni już nigdzie indziej, ale też historia o wojnie, Europie, świecie i miłości. Rozmawiamy o samotności bohatera, podziałach klasowych, jarmarcznym postrzeganiu Śląska oraz serialu „Król” na podstawie książki Szczepana Twardocha, który już wkrótce pojawi się na ekranach dzięki Canal+.

  • Prof. Krzysztof Łęcki: „Szczepan Twardoch nie jest gejzerem, jest wulkanem tematów”

    Już za kilkanaście dni premiera „Pokory” Szczepana Twardocha. Książki, którą pisarz zadedykował Krzysztofowi Łęckiemu. Spotkałem się więc z profesorem, spytałem o kulisy tej dedykacji, o kolejne pomysły Szczepana na książki, a także o to, jak Krzysztof Łęcki ocenia „Pokorę”. Doszliśmy też do wniosku, że najnowszą powieść śląskiego pisarza powinien przeczytać każdy Polak, który chce zrozumieć Ślązaka. Premiera już 16 września.

  • O czym będzie nowa książka Szczepana Twardocha? Znamy szczegóły

    Powieść o rewolucji, wojnie i miłości. 11 listopada 1918. Leutnant Alois Pokora wychodzi ze szpitala na ulice zrewoltowanego Berlina. Stary świat się skończył. La Belle Époque umarła w okopach I wojny światowej. Nowy świat rodzi się w bólach: na froncie zachodnim i podczas rewolucji, przetaczającej się przez pokonane Niemcy. Alois nie należał do starego świata, nie należy też do nowego. Syn górnika z Górnego Śląska, zrządzeniem losu wyrwany z proletariackiej rodziny, wszędzie spotyka się z pogardą i odrzuceniem. Samotny i prześladowany, wierzy tylko w erotyczną relację z perwersyjną, dominującą Agnes. Jednak w świecie, który się skończył, nic nie jest prawdziwe. „Pokora” to porywająca powieść o miłości, wojnie i rewolucji. Historia o Berlinie i Śląsku, o Niemcach i Polakach, o podziałach społecznych i etnicznych. O pożądaniu, władzy, uległości i cenie, jaką płaci się w walce o godność.

    Piszę takie powieści, jakie sam chciałbym czytać: rozległe, wielogłosowe i wielotematyczne. I taka chyba jest Pokora, taki jest obraz George’a Grosza, który zdobi jej okładkę. Pokora opowiada o władzy i uległości, o cenie jaką płaci się walcząc o własną godność, opowiada o wojnie i o następującej po niej rewolucji na ulicach Berlina i Górnego Śląska, o klasowych niepokojach i o erotycznym napięciu w czasach płynnej, rozedrganej rzeczywistości. Akcja „Pokory” dzieje się sto lat temu, zacząłem ją pisać w kwietniu 2019 roku, a jednak wydaje mi się, że jest to powieść właśnie na takie czasy, w jakich przyszło nam żyć” — mówi Szczepan Twardoch.

    Szczepan Twardoch, to marka sama w sobie i każda jego nowa powieść wzbudza olbrzymie zainteresowanie. Pokora ma jednak szczególne znaczenie — mówi Marcin Baniak, Dyrektor Promocji w Wydawnictwie Literackim. To literackie paliwo, na które czeka cały rynek: księgarnie, czytelnicy dobrej literatury, krytycy i publicyści. Wydanie tej powieści ogłaszamy w trakcie pandemii, która z pewnością poważnie osłabiła rynek książki, czytelnicy też mają już prawo tęsknić do dużych literackich wydarzeń. Dlatego właśnie potrzebujemy Pokory. To najlepsza książka na nowe czasy, o ogromnym czytelniczym potencjale, a jednocześnie świetnie napisana i stawiająca wiele aktualnych pytań. Jest na co czekać”.

    Pokora będzie miała premierę 16 września. Tego samego dnia ukaże się niemieckie wydanie „Królestwa” — głośna kontynuacja Króla, świetnie przyjętego w tym roku przez krytyków w Stanach Zjednoczonych.