Tag: Rudolf Heinz

  • „Związek z Rudolfem Heinzem uważam za udany”

    Nic nie trwa wiecznie, wszystko się kiedyś kończy, każda seria ma swój kres, itd. Te zwroty słyszeliście pewnie w swoim życiu wiele razy, ale jednak łezka się w oku kręci, gdy uświadomimy sobie, że naprawdę pewna era dobiega końca. Mariusz Czubaj postanowił zakończyć cykl z Rudolfem Heinzem w roli głównej. Czy będziemy tęsknić? Oczywista oczywistość. Czy „Cios kończący” naprawdę wszystko kończy? Co robi profiler w ostatniej części swoich przygód i jak ona się w ogóle kończy? O tym wszystkim rozmawiam z Mariuszem Czubajem w pięknych okolicznościach przyrody, czyli między świętochłowickimi familokami, bo tam również Heinz się zapuszcza.

  • Wybrałem Śląsk, bo Zygmunt Miłoszewski zajął mi Warszawę

    Jest tutaj pewien paradoks, bo rozmowa przeleżała na dysku jakieś trzy miesiące, ale mimo to, nie straciła nic na aktualności. Przy Centrum Olimpijskim w Warszawie spotkaliśmy się nie przez przypadek, bo przecież tam Rudolf Heinz rozpoczął swoje pierwsze śledztwo. Było to w 2008 roku. Dwanaście lat później Mariusz Czubaj opowiada o tym, czy stawiając ostatnią kropkę w „Ciosie kończącym” się wzruszył, czy zatęskni za swoim bohaterem, a wreszcie o tym, dlaczego stał się Gustawem Morcinkiem kryminału. Kto był pierwowzorem Rudolfa? W oczekiwaniu na ostatnią część jego przygód zobaczcie rozmowę twórcą jednej z najbarwniejszych postaci w polskim kryminale.

  • „To jest dobry moment żeby rozstać się z Rudolfem Heinzem”

    Jeśli jesteście fanami Rudolfa Heinza, to mam dla Was dwie wiadomości. Jak się domyślacie, jedna jest dobra, ale ta druga jest jednak bardzo zła. W kwestii tej pierwszej, to „Cios kończący” ukaże się wiosną. Akcja będzie toczyła się na przełomie 2015 i 2016 roku na terenie Śląska i Warszawy. Jeśli chodzi o drugą wiadomość, to ja tego nie napiszę, żeby się nie narażać, ale powie Wam to Mariusz Czubaj. Będzie też trochę o jeszcze następnej książce, która na razie jest tylko w głowie autora.

  • „Wymyśliłem sobie Śląsk, gdy nie był jeszcze kryminalnie obsadzony”.

    Spotkamy się w miejscu, które śmiało może być miejscem morderstwa. Sporo zaułków, zniszczone bydynki, okna bez szyb, duży śmietnik, w którym spokojnie morderca może ukryć ciało i przysypać śmieciami. W takich okolicznościach przyrody Mariusz Czubaj po raz pierwszy opowiada o fabule „Dziewczynki z zapalniczką”. Piąta część przygód Rudolfa Heinza ukaże się 23 maja, tuż przed Warszawskimi Targami Książki. Zadowoleni będą mieszkańcy Śląska i Zagłębia, bo Czubaj znów tam pchnął swojego bohatera. W roli głównej wystąpią Katowice, a epizod zagra Dąbrowa Górnicza. Dlaczego upodobał sobie akurat ten region? Co w jego najnowszej książce robi Tadeusz Sznuk z teleturnieju „1 z 10”? I czy Czubaj „godo po naszymu”, a może jednak czekają go korepetycje? Obejrzyjcie naszą rozmowę, bo Mariusz idzie dalej – zdradza tytuł swojej kolejnej książki. Smakksiazki.pl będzie patronem medialnym „Dziewczynki z zapalniczką”, więc bądźcie czujni, bo pojawi się sporo fajnych rzeczy, będzie można zgarnąć też książkę.

  • Mariusz Czubaj zdradza tytuł swojej najnowszej książki!

    To jest bardzo fajne uczucie, kiedy autor obdarza Cię takim zaufaniem, że jako pierwszemu publicznie zdradza tytuł swojej najnowszej książki. Sprawy mają się więc tak, że piąty tom przygód Rudolfa Heinza pojawi się w księgarniach w styczniu, miejscem akcji będzie Śląsk oraz Zagłębie. Tak, celowo nie zdradzam tutaj tytułu, niech zrobi to sam Mariusz, laureat tegorocznej Nagrody Wielkiego Kalibru.