Tag: Ministerstwo Kultury i Dziedzictwa Narodowego

  • Czas na czytanie – projekt Wydawnictwa Sonia Draga realizowany w ramach programu Kultura w sieci

    W ostatnich miesiącach mierzymy się z nową rzeczywistością, częściej zostajemy w domach, szukamy kontaktu z kulturą, potrzebujemy rozrywki. Wychodząc naprzeciw tym oczekiwaniom, Wydawnictwo Sonia Draga rozpoczyna realizację projektu Czas na czytanie w ramach programu Kultura w sieci finansowanego przez Ministerstwo Kultury.

    Już od 20 lipca na facebookowym profilu Wydawnictwa Sonia Draga dwa razy w tygodniu prezentowana będzie powieść Radka Knappa Osioł na ósmym piętrze(przeł. Jacek Stanaszek) w interpretacji Mirosława Neinerta, aktora i dyrektora katowickiego Teatru Korez.

    Osioł na ósmym piętrze to przewrotna opowieść o znawcach natury ludzkiej i koneserach kobiecych wdzięków, o Otisie Reddingu i sprytnych wiedeńczykach, o spojrzeniu w dal i znaczeniu rozgwieżdżonego nieba. Nawiązując do wspaniałej tradycji wschodnioeuropejskich prozaików, Radek Knapp opisuje przygody obiboka i poszukiwacza sensu życia, który ma nadzieję, że cierpliwość i przychylny los przyniosą mu kiedyś upragnione szczęście.

    W ramach projektu odsłuchać będzie można także fragmenty innych powieści publikowanych przez Wydawnictwo Sonia Draga czytane przez aktorów śląskich teatrów. Zaplanowane są choćby wyimki z monumentalnej powieści Antonia Scuratiego M. Syn stulecia (przeł. Alina Pawłowska-Zampino) w interpretacji Grzegorza Przybyła, aktora Teatru Śląskiego. 

    www.unsplash.com/FPVmat A

    Zapraszamy do śledzenia profilu Wydawnictwa na Facebooku, gdzie będą się pojawiać informacje o kolejnych realizacjach w ramach projektu oraz dacie uruchomienia strony internetowej poświęconej realizacji Czasu na czytanie.

    Wydawnictwo Sonia Draga jest jednym z czołowych producentów audiobooków na polskim rynku. Wydało już ponad 240 tytułów i stale powiększa swoją ofertę. Bogata kolekcja kryminałów oraz literatury pięknej zadowoli gusta nawet najbardziej wymagających miłośników książek. 

    Dzięki realizacji projektu Czas na czytanie Wydawnictwo chce dotrzeć do szerszego grona czytelników i zachęcić ich do korzystania z tej formy odbioru literatury. Audiobooki znakomicie sprawdzają się w podróżach krótkich i długich, w domu, podczas wykonywania innych czynności, a także w czasie uprawiania sportu. Wszystkie tytuły, których możecie posłuchać znajdziecie tutaj

  • „Czytelnictwo – jak przez Ministerstwo (nie) jest promowane. Lutowy felieton Wojciecha Chmielarza

    W połowie lutego Ministerstwo Kultury i Dziedzictwa Narodowego ogłosiło wyniki programu „Promocja czytelnictwa”. Od razu pojawiły się głosy krytyczne, bo dofinansowania nie dostał chociażby Festiwal Conrada czy Międzynarodowe Targi Książki w Krakowie. Ale moim zdaniem są poważniejsze powody do zmartwienia.

    Oczywiście „Conrada” jest żal. To w końcu najważniejsza chyba impreza literacka w Polsce. Licząca się do tego w Europie. Taka, na którą chętnie przyjeżdżają gwiazdy światowego formatu. Ale też nie mam wątpliwości, że ze wsparciem ministerstwa lub nie, festiwal sobie poradzi. Znajdą się inni sponsorzy. Swoje być może dołożą czytelnicy, bo przykład Europejskiego Centrum Solidarności pokazuje, że jest to możliwe. Na pewno nie będzie łatwo. Być może będzie skromniej. Ale festiwal sobie poradzi. Podobnie z Literackim Sopotem. Zresztą, odejście od dofinansowania dużych imprez literackich być może nawet, zaryzykuję taką tezę miałoby jakiś sens, gdyby zamiast tego stała za tym jakaś głębsza myśl. Ja jednak niestety takiej nie widzę.

     

    Literacki Sopot, fot: smakksiazki.pl

    Osobiście mnie boli, że dotacji nie dostały takie imprezy jak Festiwal Literacki Góry Literatury, Festiwal MiedziankaFest czy Festiwal im. Zygmunta Haupta w Gorlicach. Wszystkie trzy prezentują bardzo wysoki poziom. Mają już swoją markę. I przede wszystkim, odbywają się nie w wielkich miastach, ale w często zaniedbanych kulturalnie miasteczkach. Wydaje mi się, że jest coś niesamowicie pozytywnego i ważnego w tym, że do takich miejscowości jak Gorlice, Miedzianka czy Nowa Ruda przyjeżdżają najważniejsze nazwiska polskiej literatury. I mogą tam liczyć na wspaniałą publiczność. Dzieją się przy tym jeszcze dwie rzeczy. Po pierwsze, następuje aktywizacja i integracja lokalnej społeczności. Widziałem to na własne oczy. Mieszkańcy, organizatorzy, wolontariusze – wszyscy są niewiarygodnie (i słusznie) dumni z tego, co udało im się osiągnąć. Wkładają w organizację festiwalu ogromną ilość pracy i robią wszystko, żeby kolejna edycja była jeszcze lepsza od poprzednich. Po drugie, w Polsce powoli wykształca się pewna moda na jeżdżenie na letnie festiwale literackie (Góry Literatury i MiedziankaFest). Pojawiła się publiczność, która lubi swój urlop spędzać jeżdżąc po Polsce za ulubionymi autorami. To zjawisko, które należałoby wspierać i promować. Ministerstwo ma jednak inne plany. Jakie? Tego nie wiem.

    Nie wiem również w jaki sposób można promować literaturę, totalnie przy tym olewając literaturę gatunkową i komiks. Dotacji nie dostała żadna impreza związana z fantastyką, kryminałem czy horrorem. Żadna! Na wsparcie nie mogą liczyć festiwale kryminału, czy to takie, który miałby się odbyć w większym mieście, czy te z mniejszych ośrodków. Odpadły takie uznane konwenty fantastyczne jak Falkon i Pyrkon. Tymczasem, jak to napisał u siebie na Facebooku Marcin Zwierzchowski (publikujący min. w Nowej Fantastyce, Tygodniku Polityka) są to dla wielu młodych ludzi wydarzenia wręcz formacyjne. Dają możliwość odnalezienia, jak to określa publicysta – „swojego plemienia”. A ja się z nim absolutnie zgadzam. To właśnie na takich fanowskich imprezach można znaleźć podobnych nam miłośników gatunku. To tam poznamy swoich ulubionych pisarzy. Weźmiemy udział w prelekcjach, spotkaniach, warsztatach. I wreszcie, co najważniejsze – to najczęściej są imprezy, które powstają oddolnie. W oparciu o kluby fantastyki, czytelników kryminałów, środowiska fanowskie albo po prostu są dziełem garstki zapaleńców, którym kiedyś wpadł do głowy szalony pomysł. Jeśli gdzieś promować literaturę, czytelnictwo to właśnie tam! To ci ludzie wiedzą, czego pragną czytelnicy. Są na bieżąco z kulturalnymi zjawiskami, trendami i na bieżąco na nie reagują. Dają czytelnikom to, czego ci oczekują i pozwalają zdobyć nowych. Tymczasem Ministerstwo z jakiegoś powodu postanowiło nie zauważyć ich ciężkiej pracy.

    Międzynarodowe Targi Książki w Krakowie, fot: materiały prasowe

    Kto w takim razie dostał dotację? 180 tysięcy złotych przypadnie Fundacji Augusta hr. Cieszkowskiego na produkcję programu telewizyjnego „Kronos”. Nawet zakładając, że audycja jest wartościowa, to niech mi ktoś wytłumaczy w jaki sposób program typu gadającej głowy (na czarnym tle), emitowany na antenie niszowej TVP Kultura miałby promować czytelnictwo. To dla mnie przykład skrajny, ale dużo jest w wynikach konkursu inicjatyw, które z założenia są kierowane do bardzo ograniczonego grona osób. Do specjalistów w danych dziedzinach. Czytelników już zaangażowanych. Wręcz wyrafinowanych. Pewnie tym wszystkim działaniom przydałoby się ministerialne wsparcie, ale czy koniecznie z programu, który ma promować czytelnictwo!? W obecnej sytuacji trzeba zachęcać ludzi, żeby w ogóle wzięli książkę do ręki, a nie przekonywać ich zapoznania się z twórczością awangardowych poetów czy mało znanych, trudnych pisarzy.

    A na koniec odrobina optymizmu. W ramach programu spore kwoty wyłożono na promocję czytelnictwa wśród dzieci i młodzieży. Nawet biorąc pod uwagę, że przynajmniej część tych projektów budzi moje poważne wątpliwości, to widać w tym jakąś głębszą myśl. Mam nadzieję, że przyniesie do pozytywne skutki. No i drugi powód do optymizmu – jest jeszcze czas na złożenie odwołania. Co prawda pula pieniędzy jest dużo mniejsza, ale jest szansa, że Ministerstwo naprawi część swoich błędów.

    Wojciech Chmielarz