Tag: Paulina Świst

  • Tajemnica Pauliny Świst rozwiązana?

    Wypadki chodzą po ludziach, chociaż w tym przypadku chyba trzeba napisać, że chodzą po Facebooku. Dziś przez kilka godzin na tym portalu społecznościowym bez problemu można było sprawdzić, kto edytuje posty na fanpejdżach. Wystarczyło kliknąć w historię edycji i pojawiał się profil osoby majstrującej przy danym profilu. Jak uprzejmie doniósł mi zaprzyjaźniony dziennikarz, wiadomo kto majstrował przy postach Pauliny Świst. Kto?

    www.unsplash.com/Jon Tyson

    Okazuje się, że nie będzie wielkiej sensacji. Paulina Świst to nie jest kolejny pseudonim Remigiusza Mroza. Książek nie napisała też Katarzyna Bonda, a przecież takie plotki obiegły literacki światek jakiś czas temu. Co więc wiadomo o autorce? W Internecie można znaleźć informacje, że Paulina Świst to adwokat, która prowadzi swoją kancelarię we Wrocławiu oraz ukończyła prawo na Uniwersytecie Jagiellońskim. Z informacji, które mi przekazano wynika, że autorka poczytnych książek faktycznie prowadzi swoją kancelarię, ale nie we Wrocławiu, a w innym mieście na południu Polski. Ukończyła też prawo na uniwersytecie, ale nie tym podanym w oficjalnym biogramie. Udało mi się nawiązać kontakt z osobą, która edytowała posty na profilu Pauliny Świst, czyli prawdopodobnie z autorką książek. Jesteśmy na etapie umawiania wywiadu. Co ciekawe, fanpejdż pisarki nie pojawia się już w wyszukiwarce Facebooka.

  • Śledztwo, które niczego nie rozwiązuje

    Mam nadzieję, że czytacie ten tekst jeszcze przed wyjściem do kiosku, bo jest duża szansa, że zaoszczędzicie prawie pięć złotych, które możecie przeznaczyć na coś przydatnego. Wczoraj w mediach społecznościowych być może natknęliście się na informację, że w najnowszym wydaniu „Wysokich obcasów”, dołączanych do weekendowej „Gazety Wyborczej” ukaże się tekst, którego zajawka na okładce brzmi tak: „TAJEMNICA. KIM JEST PAULINA ŚWIST”. Po przeczytaniu uprzejmie donoszę, że ten materiał mógł się nazywać również: „NIE ROZWIĄZUJEMY TAJEMNICY PAULINY ŚWIST”.

    Żeby było jeszcze bardziej komicznie, to na każdej stronie rozmowy z autorką, w górnym prawym rogu, znajdziecie napis ŚLEDZTWO. Z owego śledztwa dowiecie się mniej więcej tyle, ile już wiecie z notki zamieszczonej na stronie wydawnictwa: Paulina Świst to pseudonim literacki adwokat prowadzącej kancelarię we Wrocławiu. Jeśli liczycie na to, że padnie nazwisko, zostanie pokazana twarz, to zamiast do kiosku – idźcie na spacer.

    Przejdźmy więc do rozmowy, bo jest tu kilka rzeczy wartych wynotowania. Trzy. Najpierw Paulia Świst oznajmia, że redaktor Anna Białkiewicz jest pierwszą przedstawicielką mediów, z którą poczytna pisarka się spotkała. „Nigdy wcześniej nie rozmawiałam z dziennikarzem twarzą w twarz. Na pytania odpowiadałam tylko mailowo. Nawet telefonicznie nie, bo mam charakterystyczny głos i bałam się, że ktoś może go rozpoznać”. Zastanawia mnie więc, dlaczego i ta rozmowa nie odbyła się mailowo, skoro Czytelnik i tak nie dowiaduje się z niej tego, na co liczył po przeczytaniu zajawki tekstu?

    Dowiecie się też o sposobie pisania autorki, a jest on… Sami oceńcie. „(…) Siadam i piszę. Z głowy. Nie mam planu ani konspektu. Tylko jakiś zarys (…)”. To już skomentujcie sobie sami.

    Co do trzeciej rzeczy, którą chciałem wymienić, to po kolejnym przeczytaniu rozmowy stwierdziłem, że to jednak nie jest warte odnotowania. Decyzja więc należy do Was, albo dacie się nabić w butelkę i wydacie pięć złotych na „ŚLEDZTWO”, z którego nie dowiecie się absolutnie niczego wartego wydania tych pieniędzy, albo kupicie sobie czereśnie, póki jeszcze są. 

  • Kim naprawdę jest Paulina Świst? Wiemy!

    Gdy zaczynałem pracę w telewizji, to zawsze mi mówiono: „młody, najbardziej drażliwe pytanie zostawiaj na koniec, bo rozmówca może różnie zareagować”. Stara szkoła przydała się i teraz, bo najpierw pogadaliśmy o książkach, planach pisarskich oraz innych rzeczach, a na samym końcu rozmowy… No właśnie, zobaczcie sami. Odpowiadając na pytanie, nie, kamera nie została uszkodzona. Nadal będziecie czytać książki Pauliny Świst, skoro już wiemy, czyj to pseudonim? Zobaczcie demaskujące wideo.