Tag: Dom Wydawniczy Rebis

  • Czekaliśmy 10 lat, ale było warto! Terry Hayes o „Roku szarańczy”

    Dlaczego na nową książkę czekaliśmy aż 10 lat? Czy naprawdę FBI może zmienić kolor świateł na skrzyżowaniu? Czy możemy zmienić przyszłość przenosząc się w przeszłość? Tematów do rozmowy z Terrym Hayesem jest sporo, ale główny to „Rok szarańczy”, który ukazał się nakładem Domu Wydawniczego Rebis. Zobaczcie, posłuchajcie, przeczytajcie.

  • Salman Rushdie o zamachu, Polsce, książkach i Kapuścińskim

    12 sierpnia 2022 roku literacki świat wstrzymał oddech. Przed jednym z wykładów Salman Rushdie zostaje zaatakowany przez nożownika. Nikt nie wie, czy w wyniku odniesionych ran pisarz przeżyje. Rok i dwa miesiące później Rushdie uczestniczy w konferencji prasowej w trakcie Targów Książki we Frankfurcie. Uśmiecha się, jest wyluzowany, ale zdaje sobie sprawę, że „było blisko”.

    Oczywiście konferencja prasowa odbyła się z zachowaniem wszystkich środków bezpieczeństwa, ale to zobaczycie w materiale. Pojawiają się w nim także książki wydane w ostatnim czasie przed Dom Wydawniczy Rebis, czyli „Miasto zwycięstwa” i „Języki prawdy”.

  • „Ludzie muszą nauczyć się czytać i oglądać krytycznie”. Hari Kunzru o „Czewonej pigułce”, literackim Noblu dla Madonny i teoriach spiskowych

    Inwigilacja, aplikacje, archiwum Stasi, Olga Tokarczuk, nagroda Nobla dla Madonny – to tylko niektóre tematy, które poruszamy w trakcie rozmowy. Hari Kunzru opowiada o swojej „Czerwonej pigułce”, kondycji współczesnego społeczeństwa, ale też o pisarskich modach, byciu jurorem Międzynarodowej Nagrody Bookera i teoriach spiskowych. Książka ukazała się nakładem Domu Wydawniczego Rebis.

     

     

  • „Nic bez ryzyka” – Jeffrey Archer powraca

    Nie będę ukrywał, że Jeffrey Archer to jeden z moich ulubionych pisarzy. Byłem bardzo podekscytowany przed wywiadem, który miałem z nim przeprowadzić. Miałem, bo nie doszedł do skutku. Dlaczego? Kiedyś Wam opowiem. Nie zmienia to faktu, że nadal czekam na jego książki, a ta najnowsza, czyli „Nic bez ryzyka” ukaże się na polskim rynku już 13 października. Szykuje się ponad 300 stron wciągającej lektury. O czym będzie? Łapcie opis od wydawcy – Domu Wydawniczego Rebis. Kliknijcie w okładkę, a przeniesiecie się do sklepu.

    To nie jest powieść detektywistyczna, to jest opowieść o detektywie… 

    William Warwick zawsze chciał być policjantem. Po ukończeniu uniwersytetu wbrew oczekiwaniom ojca, cenionego adwokata, wybiera zawód, który w pełni go ukształtuje. Zaczyna od  służby w rewirze pod czujnym okiem konstabla Freda Yatesa, a potem trafia do Scotland Yardu, gdzie bierze udział w swoim pierwszym poważnym śledztwie w sprawie kradzieży bezcennego płótna Rembrandta z Fitzmolean i przy tej okazji zakochuje się w Beth,  asystentce  w dziale badań  muzeum,  która skrywa mroczną tajemnicę. Czy William poradzi sobie z nowymi wyzwaniami? Odpowiedź  znajduje się na kartach tej błyskotliwej, wartko się toczącej i podszytej doskonałym dowcipem powieści.

    Jak pamiętają wszyscy wielbiciele „Kronik Cliftonów”, postać Williama Warwicka stworzył Harry Clifton – teraz Jeffrey Archer pozwala mu żyć własnym życiem, otwierając tym samym nowy cykl, w którym nie zabraknie fascynujących śledztw, niespodziewanych zwrotów akcji, spektakularnych zwycięstw i prawdziwych dramatów.

  • Łazarewicz, Audic, Kalinowski, SPT#3

    W trzecim odcinku Smacznego Przeglądu Tygodnia przenosimy się do Czarnobyla i Prypeci (Jakub Ćwiek, dzięki za ujęcia wideo z tamtych miejsc), pokażę Wam sklep, który jest dziadkiem dzisiejszych centrów handlowych, a także opowiem o kryminale, którego akcja toczy się w trakcie Powstania Warszawskiego. Partnerem cyklu jest Legimi, tam też znajdziecie większość omawianych przeze mnie książek – są oznaczone specjalną belką. Smacznego!

     

  • Smaczny Przegląd Tygodnia – rusza nowy cykl

    Pomysł dojrzewał jak owoc, aż w końcu dojrzał, ale nie zdążył spaść, bo go zerwałem, więc nie jest poobijany. Smaczny Przegląd Tygodnia to nowy cykl na smakksiazki.pl. Będę Wam opowiadał o ciekawych książkach, z którymi zetknąłem się w ostatnim czasie, a będę to robił w miejscach, w jakiś sposób związanych z danym tytułem. W każdą sobotę będę serwował nowy odcinek, który, mam nadzieję, przypadnie Wam do gustu. Będą kryminały, biografie, reportaże, powieści, więc każdy powinien znaleźć coś dla siebie. Partnerem cyklu jest Legimi, więc po książki, które są dostępne w ich abonamencie, będzie mogli sięgnąć praktycznie od razu. Skąd wiadomo, że dany tytuł jest dostępny w Legimi? Ano stąd, że będzie oznaczony specjalną grafiką, nie przeoczycie jej. Oddaję w Wasze ręce pierwszy odcinek, do zobaczenia za tydzień!

  • „Piraci traktują porwanych jak bydło”. Rozmowa z dziennikarzem przetrzymywanym przez somalijskich piratów

    Mógł ćwiczyć jogę, ale przez ponad rok nie mógł zadzwonić do matki. Pilnowało go dziesięciu strażników, ale tylko z połową rozmawiał mieszanką angielskiego z somalijskim. Był okres, kiedy bardzo poważnie myślał o samobójstwie, bo nie wierzył, że zobaczy dom rodzinny. Przeżył. Gdy wrócił do domu, przez Facebooka skontaktował się z nim…jeden z porywaczy, którego Michael przepytał na okoliczność powstającej książki. Drodzy, poznajcie Michaela Scotta Moora, człowieka o stalowej psychice, który po 7 latach od porwania przez somalijskich piratów, potrafi już z tego żartować.

  • „Nigdy nie będę jak Georges Simenon”, rozmowa z Bernardem Minierem

    Tytułowy Simenon pojawił się w naszej rozmowie w ramach anegdoty, bo Bernard Minier wciąż się zastanawia, czy zabić Martina Servaza. Georges Simenon, który podobno książkę pisał w dwanaście dni, miał podobny problem ze swoim głównym bohaterem. Jaką Belg podjął decyzję? Dowiecie się z naszej rozmowy. Porozmawialiśmy także o Witoldzie Gombrowiczu, detektywach pijakach, a także o kolejnej książce, która pojawi się w Polsce jeszcze w tym roku. Bernard wymyślił też na poczekaniu scenę, która mogła być początkiem kryminału, a związana jest z miejscem, w którym nagrywaliśmy rozmowę. Smacznego!

  • „Przemycało się papierosy, ale zdarzały się pościgi za drogimi samochodami”

    Zamiast spotkać się i pogadać o książce przy kawie, to przejechaliśmy kilkaset kilometrów, żeby spotkać się na moście łączącym Zgorzelec z Goerlitz. Przemysław Semczuk przyjechał z Torunia, natomiast my, z Katowic. Z tej eskapady mogło nic nie wyjść, bo na naszej drodze pojawił się bojowo nastawiony policjant zza naszej zachodniej granicy – możecie to zobaczyć na nagraniu, ale tego, jak Przemek negocjował nasze uwolnienie nie zobaczycie, bo policjant kazał nam wyłączyć kamerę 😉 Nie zmienia to faktu, że jednak pogadaliśmy o „To nie przypadek”, o życiu w czasach granic, dziesięciu kilogramach materiału wybuchowego i spektakularnych pościgach, których nie powstydziliby się w Hollywood. Obejrzyjcie więc, a potem przeczytajcie książkę. Albo odwrotnie.