Tag: Wydawnictwo Literackie
-
„Dziecko musi wiedzieć, że jesteśmy jego rodzicem, nie opiekunem”
Co ma wspólnego Płużnica Wielka z Teksasem? Okazuje się, że całkiem sporo, bo ludzie z niej wyjeżdżający założyli w USA osadę Panna Maria, którą to na początku „Virgi” wstrząsają samobójstwa dzieci. Klaudiusz Szymańczak w swoim najnowszym kryminale nie tylko daje nam przygody szeryfa, agenta FBI i polskiego policjanta, ale też, a może przede wszystkim, pochyla się nad problemem samobójstw właśnie. Tutaj kat jest jednocześnie ofiarą, a gdzieś w tle majaczy tajemnica wymieszana z wierzeniami w siły nadprzyrodzone. Kto jest winny śmierci dzieci? Rodzice? A może nikt? Porozmawialiśmy w okolicznościach przyrody, które przypominają Teksas, a tematów poruszyliśmy naprawdę dużo. Zróbcie sobie dużą herbatę, siadajcie, posłuchajcie, a potem przeczytajcie „Virgę”, bo warto.
-
„Historia jest dla mnie podstawowym pożywieniem literackim”. Rozmowa ze Szczepanem Twardochem
„Pokora” to opowieść o synu górnika z Górnego Śląska, który wyrwany z jednego świata nie jest w stanie zapuścić korzeni już nigdzie indziej, ale też historia o wojnie, Europie, świecie i miłości. Rozmawiamy o samotności bohatera, podziałach klasowych, jarmarcznym postrzeganiu Śląska oraz serialu „Król” na podstawie książki Szczepana Twardocha, który już wkrótce pojawi się na ekranach dzięki Canal+.
-
O czym będzie nowa książka Szczepana Twardocha? Znamy szczegóły
Powieść o rewolucji, wojnie i miłości. 11 listopada 1918. Leutnant Alois Pokora wychodzi ze szpitala na ulice zrewoltowanego Berlina. Stary świat się skończył. La Belle Époque umarła w okopach I wojny światowej. Nowy świat rodzi się w bólach: na froncie zachodnim i podczas rewolucji, przetaczającej się przez pokonane Niemcy. Alois nie należał do starego świata, nie należy też do nowego. Syn górnika z Górnego Śląska, zrządzeniem losu wyrwany z proletariackiej rodziny, wszędzie spotyka się z pogardą i odrzuceniem. Samotny i prześladowany, wierzy tylko w erotyczną relację z perwersyjną, dominującą Agnes. Jednak w świecie, który się skończył, nic nie jest prawdziwe. „Pokora” to porywająca powieść o miłości, wojnie i rewolucji. Historia o Berlinie i Śląsku, o Niemcach i Polakach, o podziałach społecznych i etnicznych. O pożądaniu, władzy, uległości i cenie, jaką płaci się w walce o godność.
„Piszę takie powieści, jakie sam chciałbym czytać: rozległe, wielogłosowe i wielotematyczne. I taka chyba jest Pokora, taki jest obraz George’a Grosza, który zdobi jej okładkę. Pokora opowiada o władzy i uległości, o cenie jaką płaci się walcząc o własną godność, opowiada o wojnie i o następującej po niej rewolucji na ulicach Berlina i Górnego Śląska, o klasowych niepokojach i o erotycznym napięciu w czasach płynnej, rozedrganej rzeczywistości. Akcja „Pokory” dzieje się sto lat temu, zacząłem ją pisać w kwietniu 2019 roku, a jednak wydaje mi się, że jest to powieść właśnie na takie czasy, w jakich przyszło nam żyć” — mówi Szczepan Twardoch.

„Szczepan Twardoch, to marka sama w sobie i każda jego nowa powieść wzbudza olbrzymie zainteresowanie. Pokora ma jednak szczególne znaczenie — mówi Marcin Baniak, Dyrektor Promocji w Wydawnictwie Literackim. To literackie paliwo, na które czeka cały rynek: księgarnie, czytelnicy dobrej literatury, krytycy i publicyści. Wydanie tej powieści ogłaszamy w trakcie pandemii, która z pewnością poważnie osłabiła rynek książki, czytelnicy też mają już prawo tęsknić do dużych literackich wydarzeń. Dlatego właśnie potrzebujemy Pokory. To najlepsza książka na nowe czasy, o ogromnym czytelniczym potencjale, a jednocześnie świetnie napisana i stawiająca wiele aktualnych pytań. Jest na co czekać”.
Pokora będzie miała premierę 16 września. Tego samego dnia ukaże się niemieckie wydanie „Królestwa” — głośna kontynuacja Króla, świetnie przyjętego w tym roku przez krytyków w Stanach Zjednoczonych.
-
Penderecki, Polański, FBI, Warszawa, Nowy Jork. Agent John Slade powraca!
Mówiąc szerze, to w naszej rozmowie wszystko jest prawdą. Wszystko, oprócz ostatniego zdania. Bo gdy nagrywaliśmy rozmowę, to nikt nie wiedział, że będzie tak, jak właśnie jest. Dlatego prosimy o łagodny wymiar kary. Powraca agent John Slade, a z Klaudiuszem Szymańczakiem spotkałem się tym razem nie na ulicy, a w cywilizowanych warunkach – w studiu fotograficznym. Miejsce zresztą nie jest przypadkowe, bo zdjęcia odgrywają w „Mrocznym świcie” ważną rolę. I to nie cyfrowe, a te stare, wywoływane w ciemni. Znów mamy Warszawę i Nowy Jork, znów jest momentami brutalnie, brudno, mało sympatycznie, ale prawdziwie. Jest muzyka Pendereckiego, jest film Polańskiego, jest afera z duchownymi w tle. Klaudiusz był przez dwa lata policjantem, więc mundurowe procedury nie są mu obce. Zobaczcie naszą rozmowę o międzykontynentalnych zbrodniach, mrocznym świcie, a także zobaczcie psa, który pojawia się w książce, a na nagraniu w pewnym momencie zachowuje się forfiter z popularne filmu na youtubie – chce nam wskoczyć na tego 😉
-
„Wyrażam swoją miłość do Oslo”, Lars Saabye Christensen o „Śladach miasta”
Jeśli słyszycie o trylogii skandynawskiej, to pewnie najpierw przychodzi Wam do głowy „Millennium” Stiega Larssona. Wtedy Lars Saabye Christensen mówi: potrzymaj mi piwo i patrz na to. Na to, czyli na „Ślady miasta”, trylogię dziejącą się w Oslo. Sam autor mówi, że oddaje hołd temu miastu. Pierwsza część pojawi się w księgarniach już w środę, a o czym będzie? Zostawiam Was z autorem, który o tym dokładnie opowie. Nagrywaliśmy się na korytarzu w trakcie frankfurckich targów książki, więc wybaczcie, że ktoś tam przechodzi w tle, albo słychać szum tłumu.
-
Karl Ove Knausgård: „piłka nożna jest grą magiczną”
Wczoraj późnym wieczorem reprezentacja Polski zakończyła rozgrywki grupowe w eliminacjach do przyszłorocznych Mistrzostw Europy. W piłce nożnej, ma się rozumieć. Wygraliśmy, co było do wygrania, przegraliśmy chyba tylko jeden mecz, czyli bardzo przyzwoicie. Futbol jest tematem ogólnoświatowym. Dyskutuje się o nim w autobusach, pociągach, przy piwie, na portalach społecznościowych, a także w listach. Te ostatnie wysyłali między sobą w trakcie Mistrzostw Świata w 2014 Karl Ove Knausgard oraz Frederik Ekelund. Korespondencja ukazała się w postaci książki „U siebie i na wyjeździe”. Co prawda piłka nożna jest tutaj tematem przewodnim, ale panowie rozmawiają też o ojcostwie, pisaniu książek, a Karl opowiada nawet o podróży i pobycie w Polsce. Polecam nie tylko fanom najpopularniejszego na świecie sportu, bo jest tu też sporo ponadczasowych rzeczy. Co o futbolu sądzi Karl Ove Knausgard? Łapcie krótkie wideo.
-
„Boję się czekania latami na wielkie wyróżnienie”. Olga Tokarczuk z literackim Noblem
Wszyscy się tego spodziewali, ale mam wrażenie, że dzisiejsza decyzja Akademii Szwedzkiej jednak wszystkich zaskoczyła. Po dwudziestu trzech latach literacki Nobel znów wraca nad Wisłę, a w uzasadnieniu czytamy, że Olga Tokarczuk otrzymała tę nagrodę za wyobraźnie narracyjną, która z encyklopedyczną pasją prezentuje przekraczanie granic jako formę życia”. Co teraz? Autografy, zdjęcia, wizyty w zakładach pracy, no i pewnie kolejna książka. Olga Tokarczuk jest już w takiej sytuacji, że niczego nie musi, a wiele, a może nawet wszystko, może. Gdy rozmawiałem z nią kilka miesięcy temu mówiła, że boi się klątwy czekania na dużą nagrodę. No to ma. Zasłużenie. O skali sukcesu niech świadczy fakt, że w księgarniach zaczyna brakować jej książek. Coś wspaniałego.
Zobaczcie materiał.



